PROSZĘ PRZYJĄĆ ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE

Z okazji zbliżających się  Świąt Wielkanocnych składam, Szanownym Czytelnikom i Komentatorom mojego bloga, najserdeczniejsze życzenia. Niech te wyjątkowe dni w roku będą przepełnione wiarą, optymizmem i radosnym, wiosennym nastrojem. Życzę by spotkania w gronie Rodziny i Przyjaciół zostały w Waszej pamięci jako czas dobroci i miłości wzajemnej. Zapomnijmy o troskach i goryczy dnia codziennego. Cieszmy się  wspólnym świętowaniem.

Elżbieta

ŻYCZENIA Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, wszystkim Gościom mojego bloga, składam najszczersze, serdeczne życzenia. Niech budzący się po zimie świat, zaskoczy Was swoim pięknem na nowo, promienie słońca dadzą dużo dobrej energii, którą podzielcie się z rodziną i znajomymi. Wspólne świętowanie przy stole niech będzie okazją do okazania sobie miłości i szacunku.

Elżbieta

http://www.elle.pl/kuchnia/artykul/wielkanocne-ciasta-2


http://www.elle.pl/kuchnia/artykul/wielkanocne-ciasta-2

ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA

Zdrowych, pogodnych i szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy mam przyjemność złożyć Gościom mojego bloga. Niech radość zagości w Waszych domach, a wspólnie spędzone chwile z Rodziną i Znajomymi dadzą moc radości i wiele satysfakcji każdemu z Was. Życzę także bogatego Zająca i mokrego dyngusa.

Elżbieta

artpasje.pl

artpasje.pl

WIELKANOC: TRADYCJA I OBRZĘDY

W tym roku Wielkanoc przypada 5. i 6. kwietnia. Obchodzenie tego święta w domach, to zawsze okazja do spotkań rodzinnych, biesiad przy stole, rozmów, zabaw, wypoczynku, śmiechu i serdeczności. Odwiedzamy też bliższych i dalszych znajomych.

Wielkanoc: obchodzone w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, na pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa, najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie; Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego; Pascha.                          www.sjp.pl/Wielkanoc

W naszej religii każda niedziela, to pamięć zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, ale najbardziej uroczyście, Kościół i wierni obchodzą Niedzielę Zmartwychwstania, czyli Niedzielę Wielkanocną. Jej początek ma miejsce już w sobotę, kiedy zajdzie słońce rozpoczyna się Wigilia Paschalna, wtedy zapala się wielką woskową świecę zwaną Paschałem, symbol zmartwychwstałego Chrystusa. Ostatni tydzień przed Wielkanocą w chrześcijaństwie nazwano Wielkim Tygodniem, a ostatnie trzy doby, to Triduum Paschalne, które obejmuje Wielki Czwartek (wieczór), Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Niedzielę Zmartwychwstania.

W Polsce msza rezurekcyjna zaczyna się radośnie wypowiedzianymi słowami Alleluja czyli Chwalcie Boga. W okresie wielkanocnym używa się pozdrowienia „Chrystus zmartwychwstał z odpowiedzią „Zmartwychwstał prawdziwie”. Do XVIII wieku ta msza celebrowana była o północy. Obecnie odprawia się ją wcześnie rano. Zmartwychwstanie Chrystusa oznajmia bicie dzwonów. W wielu parafiach w tym czasie słychać strzelby, petardy, armatki i inną broń palną. Cały ten hałas niesie informację, że pora obudzić świat do życia. Przed mszą ma miejsce procesja z Najświętszym Sakramentem. W kościele, przy Grobie Pańskim ksiądz oznajmia  zmartwychwstanie Chrystusa. Następnie procesja z kapłanem niosącym monstrancję z Hostią i niosącymi figurę Chrystusa Zmartwychwstałego, wychodzi z kościoła i okrąża go. Po uroczystej mszy rezurekcyjnej chrześcijanie zasiadają do śniadania. Na stole pojawia się koszyk z poświęconymi dzień wcześniej potrawami. Domownicy dzielą się jajkiem i składają sobie nawzajem życzenia. W jadłospisie królują jajka w różnych postaciach (symbol życia), wędliny, pieczywo, baby i mazurki. Dekoracje są typowo wiosenne z baziami i bukszpanem, w bukietach tulipanów i narcyzy.

Każdy region Polski ma własne zwyczaje i zabawy wielkanocne, gdzie tradycja chrześcijańska łączy się z ludowymi zwyczajami słowiańskimi. Większość z nich, w tle, ma  symbolikę odradzającego się życia. Udekorowanie kolorowych jajek należy do kobiet i dzieci. W tym czasie mężczyźni nie maja wstępu do izby. Za to w drugi dzień świąt, to oni ruszają na wieś po tak zwane datki, najczęściej są to właśnie pomalowane jaja. Chodzą też po dyngusie i polewają panny wodą. Ta tradycja jest obchodzona po dziś, nie tylko na wsiach, ale także w miastach. Święcone palmy według wierzeń chronią przed nieszczęściami. Najpiękniejsze, mieniące się wszystkimi kolorami i najbardziej okazałe robią na Kurpiach. Z kolei w okolicach  Limanowej podtrzymywany jest zwyczaj zwany słomiokami. W lany poniedziałek przebierańcy w słomianych strojach, z kijami, trąbkami, sikawkami wychodzą na ulice. Hałasują, oblewają wodą, ale nie mówią. Śląsk z kolei słynie z parad konnych. Też w poniedziałek, kawalkada stu koni zbiera się w Raciborzu – Sudole. Objeżdżają pola i modlą się o urodzaj. Na koniec procesji odbywają się wyścigi. W Małopolsce, w Wieliczce pojawia się Siuda Baba, czyli ubrudzony przebieraniec. Rusza on po wsi i szuka młodych dziewcząt, od których najczęściej dostaje całusy. Zwyczaje te zazwyczaj są  obchodzone w lany poniedziałek. Do tradycji wielkanocnych należą także coroczne misteria pasyjne i wycieczki emausowe.

My, podobnie jak w domu rodzinnym, święta obchodzimy zgodnie z tradycją. Na wsi,  u moich rodziców był to czas radości, malowania pisanek, pieczenia bab, mazurków, łez przy tarciu świeżego chrzanu, wzmożonego ruchu i gwaru. W Wielką Sobotę, od rana, razem z mamą szykowaliśmy święconkę. Mama swoim spokojem i cierpliwością tworzyła atmosferę niezwykłości i magii. Zachęcała całą naszą pięcioosobową gromadkę do uczestnictwa w tym niezwykłym wydarzeniu. Wtedy w duży kosz, na śnieżnobiałą serwetkę, wkładało się siedem kolorowych pisanek, baranka z masła, z oczami z pieprzu, uszami i ogonkiem z listków bukszpanu, pęta kiełbasy własnego wyrobu, szynkę wędzoną, pieprz, sól i inne drobiazgi. Wszystkiego było dużo, bo musiało starczyć dla całej siedmioosobowej rodziny na śniadanie wielkanocne. Zanieść ten ciężar musieliśmy w dwójkę, bo choć nie było daleko, jedno dziecko nie dałoby rady. Ksiądz, po którego wysyłano konną furmankę (najokazalszą w całej wsi), przyjeżdżał na określoną godzinę. W jednym z domów, wszyscy mieszkańcy, układali swoje kosze z potrawami. Stoły, krzesła, półki pełne były pachnących, bogatych, kolorowych potraw, a każdy kosz okazalszy, udekorowany piękniej, baziami i gałązkami bukszpanu. Modlitwa, poświęcenie pokarmów i życzenia świąteczne. Podobnie jest teraz. Kto się spóźnił musiał jechać ze swoją święconką do miasta, bo na wsi ksiądz święcił pokarmy tylko raz i wracał do swojej parafii. Nie pamiętam żeby któryś z mieszkańców nie zdążył na tę ceremonię. W niedzielę, na czczo szliśmy do kościoła. Uroczyste śniadanie, z życzeniami, było dość niespokojne, bo po nim cała piątka szukała prezentów, które zajączek zostawił dla nas w ogródku, w gniazdkach wyścielonych sianem. Cukrowe baranki, kurki, jajeczka, smakowały jak nic na świecie. Ta słodycz wielkanocnych figurek jest we mnie do dzisiaj. Były to zwykłe figurki z cukru, pomalowane kolorowo, ale smakowały jak największy rarytas. Miło wspominam tamten czas.  Staram się, by w moim domu obchodzono Wielkanoc podobnie jak u moich rodziców.

Tradycja święcenia pokarmów, jest jedną z piękniejszych w polskiej kulturze. Obrzęd ten na stałe przyjął się już w XV wieku. Kultywowany jest do dzisiaj i myślę, że następne pokolenia zadbają o to by nie zaginął. Warto też podtrzymywać inne zwyczaje i tradycje związane z Wielkanocą. Są one częścią naszej tożsamości narodowej.

A jak wygląda Wielkanoc u Was?

dzieciowo.pl

dzieciowo.pl