TA JEDYNA PIOSENKA NASZEJ MŁODOŚCI I MIŁOŚCI

Przypuszczam, że każdy z nas ma w swojej pamięci ten  jedyny utwór, który towarzyszy mu  przez całe życie, każdego dnia, a wiąże sie z ukochaną osobą. Moja piosenka, to  grupy Smokie,  Living Next Door to Alice. Mój mąż, wtedy jeszcze syn właścicielki mieszkania, gdzie wynajmowałam pokój, budził mnie puszczając ten utwór z taśmy magnetofonowej, kiedy spałam w niedzielę zbyt długo. Był to jedyny dzień w tygodniu, kiedy mogłam odpocząć, w pozostałe pracowałam i uczyłam się, wracałam do domu o 21.00, a wychodziłam rano o 6.30. Oboje kochaliśmy tę piosenkę i lubimy ją do dzisiaj. Zawsze kiedy słyszę Smokie w tym utworze czuję dreszcz i aurę tamtych miłych, niepowtarzalnych chwil.

Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami na opisany temat. 



Smokie – Living Next Door to Alice (Official Video)

36 Komentarze

  1. Coś w tym chyba jest, że niektóre piosenki (niekoniecznie te najlepsze) automatycznie przenoszą nas w odległe czasy i wydarzenia z nimi związane. Nie muszą to zresztą być wydarzenia z kręgu „love story”. Po 47 latach taka sobie piosenka E. Fettinga:
    https://www.youtube.com/watch?v=zH5Vxbh4sq4
    nadal wywołuje u mnie wspomnienia, gdy jako student, zdobyłem nieosiągalne stypendium w zagranicznej uczelni. Kolejne dwie związane są ze zdobyciem pierwszego własnego mieszkania, i romansem z szefową. Oczywiście jest też ta jedyna związana z żoną. ;)
    Pozdrawiam

    • Twój komentarz, Andrzeju, potwierdza, że piosenka jest nieodłącznym towarzyszem naszego życia. W moim wpisie ograniczyłam się tylko do jej roli w wspomnieniach dotyczących dwojga ludzi, ich miłości. Ty słusznie dodałeś, że piosenka może przywoływać także wspomnienia z innych dziedzin życia. Piosenkę Fettinga oczywiście znam również, chociaż nie kojarzy mi się z niczym szczególnym, lubię ją.
      Pozdrawiam serdecznie Andrzeju:)

  2. Jest kilka piosenek z przeszłości, które bardzo lubię, ale takiej „naszej”piosenki to nie mamy. Chociaż…może… ma trochę inny charakter, bo mój mąż gra i śpiewa, i pamiętam, co mi śpiewał.
    mam za to piosenkę przewodnią dla siebie, i to jest Forever Young zespołu Alphaville, i drugą, ale zostawię ją dla siebie:).

    • Piękne masz wspomnienia Anno, mąż śpiewa i ta jedyna piosenka właśnie w Jego wykonaniu uwieczniła się w Twojej pamięci. Miłe i niecodzienne. Nie każdy z nas ma możliwość posłuchania piosenek skierowanych wyłącznie do nas, awykonanych przez ukochaną osobę.
      Pozdrawiam Anno serdecznie:)

  3. Takiej jednej jedynej to chyba nie mamy, ale Smokie i podobne klimaty się pamięta, zwłaszcza tzw. pościelówy, które tańczyło się w maksymalnym przytuleniu…

    • Najbardziej, z tańcem, prywatkami i podobnymi klimatami, wiążą mi się piosenki Niemena, ,,Pod papugami”, ,,Kałakolczik”, ,,Płonie stodoła”, ,,Zabawa w ciuciubabkę”. Szaleliśmy w rytm tych piosenek w Sylwestra 1973/1974 do białego rana, w maleńkim mieszkaniu. Nikomu nie przeszkadzało, że jest ciasno i duszno, a w smugach dymu nie było widać nawet partnera w tańcu. Młodość i bycie razem, to się liczyło wtedy.
      Pozdrawiam Jotko serdecznie:)

      • ooooo – to młodość na ten sam czas, na te same piosenki nam przypada …
        a pamiętacie „Je t’aime” ? Płyta pocztówkowa, adapter bambina, i słuchanie w tajemnicy, jak rodzice wyszli z domu :)

        • Słuchaliśmy tej piosenki jak opętani. Kiedy ją poznałam byłam w liceum. Piosenka została napisana w 1967 roku, a w następnym rozpoczynałam szkołę średnią. Oczywiście adapter i płyty pocztówkowe. Znam to i pamiętam, w moim domu rodzinnym zostały wszystkie pamiątki mojego życia do matury, również pocztówki z dedykacjami. Zostawiłam je, kiedy wyjechałam do Poznania dalej się uczyć. Nigdy ich nie odzyskałam. Moi rodzice wybudowali nowy dom, pewnie przeprowadzając się wyrzucili moje skarby, uważając, że nie maja żadnej wartości. SZKODA.
          Pozdrawiam raz jeszcze:)

  4. My też nie mamy jakiejś jednej piosenki, ale wciąż reagujemy na piosenki z tamy ej, naszej już epoki. Było ich dużo, a więc i momentów szczególnego poruszenia też mamy dużo. Zwłaszcza że słuchamy na okrągło Jedynki Polskiego Radia, a ta specjalizuje się w programie dla średniego i starszego pokolenia.
    Pozdrawiam

    • Piosenki mają tę magiczną moc, Tatulu, przywołują wspomnienia, potrafią przenieś nas w dawny świat i wydarzenia, które miały wtedy miejsce. Gdyby nie piosenki, być może, wiele drobnych spraw umknęłoby z naszej pamięci bezpowrotnie.
      Pozdrawiam serdecznie:)

    • Witam Cię Piotrze na moim blogu. Będzie mi miło kiedy zagościsz tu na dłużej. Zapraszam.
      Przypomniałeś piosenkę, którą również lubię. Dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie:)

    • Znam i lubię. Miło przypomnieć sobie dawne melodie. Piosenki naszej młodości.
      Pozdrawiam serdecznie Ultro:)

  5. Dobrze mieć w pamięci piosenki, które kojarzą się z miłymi wspomnieniami bo jak jest smutno można posłuchać ponownie tego utworu i poprawić sobie nastrój….
    pozdrawiam ciepło
    dobrycoach.bloog.pl

  6. Takich piosenek mam wiele, bo mój Małż jako młody didżej ( czy jak to się pisze ) puszczał różne na dyskotekach… a przecież wówczas rozkwitała nasza miłość. Wobec tego wszystkie z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych są nasze ;) Serdeczności :)

    • Często wracam do piosenek z lat 70/80/90. Melodia i tekst mówiły wszystko. Współczesne piosenki rzadko do mnie przemawiają. Mało kto umie śpiewać, elektroniką i skąpym odzieniem uzupełnia się braki w talencie artysty. Rzadko kto potrafi zaśpiewać a’capella. Nie, żeby mi przeszkadzało nagie ciało na scenie, nic nie mam przeciwko. Ale piosenkarz powinien potrafić śpiewać kiedy wychodzi na scenę i daje koncert na żywo.
      Pozdrawiam Consku:)

  7. Ta piosenka przywołała i moje wspomnienia.
    Śpiewaliśmy ją na … pieszej pielgrzymce, nie pamiętam, której z kolei Wrocławskiej PIESZEJ PIELGRZYMCE, oczywiście w wersji przerobionej, nie zacytuję tu całej, ale przynajmniej refren
    *
    tyle lat już kochasz, kochasz
    nas nieustannie
    serce otwierasz
    dla bliżniego dla mnie
    jesteś nam prawdą,
    drogą do Syna

    za wszystkie Twoje
    troski i starania
    chcemy Cię darzyć
    pełnią zaufania
    dzięki Ci za to, że
    jesteś naszą
    MATKĄ
    *

    • Witam serdecznie na moim blogu i dziękuję za dołączenie do innych komentarzy, swoich wspomnień. Proszę rozgość się u mnie na stałe.
      Wiele mam ulubionych piosenek z tamtego okresu, czyli z lat mojej młodości. Nie wszystkie były słuchane wspólnie z mężem. Twoja pielgrzymkowa piosenka przywołała w mojej pamięci piękną pieśń, którą uwielbiałam śpiewać w kościele – ,, My chcemy Boga”. Ten utwór pozwolił mi całkowicie zapomnieć o troskach dnia codziennego i oddać się chwili, tej w której śpiewaliśmy, wspólnie, głośno.
      Pozdrawiam serdecznie Malino:)

  8. https://www.youtube.com/watch?v=j5AUm_xaE9A
    tą piosenką żegnałam się z Ukochanym kiedy „rozjeżdżaliśmy się ” na studia, on do Krakowa, ja do Wrocławia … pierwsze rozstanie na długie tygodnie .. to były inne czasy, tylko listy i czasem telefon …
    Ta piosenka uświadomiła mi też, że skończyła się szkoła … pierwsze zajęcia na studiach, ćwiczenia z rysunku, siedzimy w wielkiej auli, przed nami sztalugi a w kącie maleńkie radyjko … „Pan od rysunku” włączył nam Santanę … poczułam, że jestem tak na prawdę studentką, że to inny świat niż szkoła :)

    • W normalnym terminie ukończyłam Policealne Studium Zawodowe. Studia wiele lat później. W domu było nas pięcioro, na wsi, nie było wielkiego dobrobytu. Ojciec ciągle budował, kupował ciągnik, potem ,,maluszka” żeby zachęcić mojego najstarszego brata do przejęcia po nim gospodarstwa. Chciałam mieć własne pieniądze jak najszybciej więc po dwuletniej szkole ekonomicznej zaczęłam pracę w zawodzie księgowej.
      Pozdrawiam Malino:)

      • podziwiam i pozdrawiam Księgową :) ja w tej dziedzinie jestem absolutny tumanek, gdyby nie biuro rachunkowe pewnie bym siedziała za kratkami i do tego ciężko zdziwiona dlaczego mnie tam wsadzili …

        • Jestem księgową zawodową ale i prywatną dla najbliższych. Pity i inne sprawy związane z Urzędem Skarbowym, ZUS należą do mnie.
          To nic trudnego kiedy ma się wieloletnie doświadczenie. Każdy z nas jest ekspertem w tym co robi na co dzień i ma w tym doświadczenie.
          Pozdrawiam serdecznie Malino:)

  9. Elu, cieszę się, że jesteś aktywna jak dawniej. Mam nadzieję, że przerwa wyniknęła z tzw przemęczenia i teraz z wiosną siły nowe.
    Serdeczności zasyłam

  10. Dziękuję Droga Ultro za troskę. Chwytam chwile wolnego czasu, lubię tu być, ale nie zawsze mam siłę, światły umysł, żeby napisać wartościowy tekst. Nigdy nie stawiałam na ilość zamieszczanych wpisów. Raczej staram się by tematy jakie poruszam miały interesującą formę i treść.
    Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.