BIEDRONKA OSZUKUJE!!!

Problem, który poruszyć chcę w tym poście męczy mnie już od dłuższego czasu, a konkretnie od chwili kiedy utwierdziłam się w przekonaniu, że jestem nagminnie oszukiwana! I to gdzie?! W miejscu, gdzie robi zakupy większość z nas, ale nie dlatego, że są tam produkty wyjątkowe, atrakcyjne, nigdzie niespotykane. W BIEDRONCE ROBIMY ZAKUPY DLATEGO, ŻE JEST TANIO. Ale czy na pewno idąc tam oszczędzamy???????? Moje doświadczenia zaprzeczają temu, a swoimi ustaleniami chciałam podzielić się z Wami drodzy klienci Biedronki. Podkreślam, że metody nieuczciwości, jakie stosuje sieć, są zaplanowane i powiedziałabym wręcz wyrafinowane, dlatego proponuję krótki poradnik na co zwracać uwagę.

JAK OSZUKUJĄ? (podaję autentyczne przykłady, które spotkały mnie)

- waga przy kasie ustawiona na +200 g, czyli ilości towarów na wagę są zawyżone (np. 2 banany zamiast 400g ważą 600, a jedna niewielka cytryna nie 140, a 340 g),

- ceny promocyjne pokazane na półce (np. serek 2 zł) nie są uwzględniane przy kasie, bo np. oferta minęła dzień wcześniej (płacimy 2.49 zł),

- ceny produktów nie wiszą nad asortymentem, którego dotyczą, a dalej nad innym (np. nad winogronami za 10 zł wisi cena bananów za 2.99 zł),

- kasjer ręcznie wprowadza kod na towary fabrycznie nim wyposażone (np. napoje w puszkach, z kodem 1.49 zł, bez 1.69 zł),

- kasjer 2x skanuje towar i płacimy za 2 szt., a mamy w koszyku jedną,

- kasjer wprowadza inny kod towarów na wagę (np. kupujemy jabłka po 1.99 zł, a kasjer typuje ogórki po 6.99 zł).

JAK SIĘ BRONIĆ?

 - zawsze brać paragon,

- sprawdzać go dokładnie jeszcze w sklepie, żeby natychmiast reagować, bo z domu po raz drugi nie chce się wyjść,

- ważyć towar przy stoisku,

- nieprawidłowości najpierw potwierdzić „na sklepie”, a potem zawsze reklamować u obsługi (odwrotna kolejność nie jest wskazana, bo próbuje się klientowi wmówić, że to on się pomylił).

Dodam do tego jeszcze dwie konkluzje. Rozczarowana jestem reakcją klientów oszukiwanych podobnie jak ja, ale o tym niewiedzących. Ponieważ wyjaśnienie błędu chwilę trwa, a kolejka się nie przesuwa, spotykam się często z negatywną reakcją w stosunku do mnie, a nie do nieuczciwego sprzedawcy. Żal mi najbardziej ludzi starszych, którzy nie sprawdzają nikogo, bo ufają, że wszyscy są uczciwi tak jak oni. Mają najmniej pieniędzy, a oszuści bez skrupułów potrafią wyszarpnąć im resztki nędznej emerytury.

To tyle o nieuczciwości. Zapraszam do podzielenia się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.

80 Komentarze

  1. Kolejne zakupy i kolejna próba wyłudzenia od klienta (czyli ode mnie) więcej niż się należy. Kupowałam masło osełkę 500 gram, nad którą wisiała cena za sztukę 11.99. Jak zwykle po odejściu od kasy sprawdziłam skrupulatnie rachunek i…….. co się okazało skasowano 12.99. Kiedy zgłosiłam błąd kasjerce ta wezwała dzwonkiem kierowniczkę. Bez dyskusji kazała wypłacić mi różnicę, dając nawet paragon z powrotem. Przepraszam bardzo, że zapytam: ilu klientów zapłaciło wyższą cenę. Co więcej nieświadomych, że zostali oszukani. Tym którzy kontrolują wydruki z kasy, bez szemrania wypłaca się różnice, jest ich mimo wszystko niewielu. Reszta płaci zawyżone rachunki nie wiedząc o tym.
    Kieruję pytanie do pani Lusi: czy takie praktyki to niezaplanowany błąd z racji nadmiaru pracy????? Śmiem twierdzić, że świadome działanie na szkodę klientów. Dlaczego nikt nigdy nie pomyli się na korzyść kupujących? Jeżeli działania personelu Biedronek nie są zaplanowane, to ilość błędów na rzecz sklepu i tych na dobro klienta powinna się równoważyć. Niestety pomyłek na korzyść klientów nie ma wcale, a tych na ich szkodę setki.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  2. No i hit dnia : Wczoraj robiłem zakupy w BIEDZIE w Kamiennej Górze woj. DOLNOŚLĄSKIE po przeliczeniu rachunku z kalkulatorem wychodzi mi kwota do zapłaty 68,43 a kasa podliczyła mi 74,42 . CIEKAW JESTEM NA CO POSZŁA RÓŻNICA ? NA GŁODNE NIEMIECKIE DZIECI ? PO JUTRZE JADĘ DO SKARBÓWKI !!!

    • Dziękuję KazkuS za podzielenie się z nami swoją historią dotycząca zakupów w Biedronce. Sprawdzam paragony dość wnikliwie, przyznam jednak, że jestem w szoku po Twoim odkryciu. Różne formy oszustwa, którego doświadczyli klienci opisanej sieci pojawiły się w komentarzach pod moim wpisem, Ty jednak zwracasz uwagę na coś nowego. Trudno mi uwierzyć, że i tu mogą pojawiać się różnice, oczywiście na niekorzyść kupującego. Przecież przy każdej kontroli jest to do sprawdzenia przez polską skarbówkę. Chyba, że gnębi się tylko polskich małych handlowców, a obce markety są nietykalne?
      Podobnie zachowują się panie z Sanepid-u. U nas widzą najdrobniejsze niedociągnięcia. Sklepy sieci mają brudne podłogi, plamy klejące na nich. My klienci depczemy po tym, a obsługa nie nadąża z obowiązkami, bo firma wysysa z nich ostatni dech. Owoce zgniłe leżą razem z tymi do sprzedaży, o co w tym wszystkim chodzi? Czy Polacy są panami w swoim kraju, czy już nie.? Pytam? Gdzie równe prawa handlowe?
      Pozdrawiam serdecznie:)

  3. Kilka dni temu kupowałam szynkę długo dojrzewającą, bo była w dobrej cenie. Za paczkę 80 gram trzeba było zapłacić 3.99, a bez promocji kosztuje 5.99. Wzięłam dwa opakowania. Sprawdziłam paragon, po odejściu od kasy, i okazało się że pobrano ode mnie normalną cenę. Chciałam zwrócić towar, a pani kierowniczka natychmiast zaproponowała mi zwrot nadpłaconych pieniędzy, czyli 4 złotych. Wzięłam tanią wędlinę, pieniądze i wyszłam ze sklepu. Myślę, że w tym przypadku działanie sklepu jest takie: zachęcają do zakupu danego towaru niską ceną na półce, a w kasie pobierają normalna wartość. Nieliczni klienci wykrywają oszustwo.
    Co dziwne, dawniej kiedy oddawano nadpłacone pieniądze z kasy, zatrzymywano paragon. Teraz już tego nie robią, wypłacają gotówkę i…….. nie wiem jak pokrywają różnicę, czyli manko w kasie? Z własnej kieszeni? Czy jak? Pracuję jako sprzedawca – kasjer. Po zamknięciu dnia, wydruku raportów kasowych, gotówka faktyczna musi być zgodna (po odjęciu zapłaty bezgotówkowej za pomocą terminala) z tym co pokazuje raport fiskalny dobowy. W przypadku braku muszę dopłacić z własnej kieszeni. Przepraszam, a w Biedronkach jak to jest praktykowane, może ktoś z czytelników lub osób zainteresowanych wie?
    Pozdrawiam serdecznie:)

  4. Chcialem sie dołączyć do tego co robią w biedronce,ostatnio zauważyłem że reklamy sie teraz zazebiaja tz.reklama jest np.od 01,08 …do 06,08…a następna jest od 04,08..do 10,08..,i zauważam ze o to chodzi bo jak powiedzmy jest obnizka ns dana rzecz do 06.08 to 04.08 wszystkie reklamy w sklepie zostają zabrane i daja juz nowe, klient promocji juz zobaczyc nie moze bo w nowej reklamie na ten towar juz cena jest inna i nie ma do czego zerknąć,a w sklepie mówią ze ludzie wszystkie reklamy zabrali. Ja tak ostanio mialem byla promocja na wodę mineralna,kup dwie zgrzewki bedzie taniej pani w kasie powiedziala ze nie ma i placilem w cenie normalnej.

  5. Sposoby na oszukanie klienta przez sieć Biedronka, zapewne opracowywane są przez specjalistów. Nic u nich nie jest klarowne. Zagmatwanie różnych informacji służy firmie, niestety działa na niekorzyść kupujących.
    To już wiemy ale i tak połapać się w tym mętliku nie da.
    Pozdrawiam Zenonie serdecznie:)

  6. A ze mnie zwykle taki szałaput (albo może naiwniara?) – zwolnię tempo przy zakupach i będę starała się kontrolować ceny towarów.
    Tym bardziej, że kupujemy w tym samym mieście! ;)
    Pozdrawiam i dzięki za „szturchańca”.

  7. Warto, Małgosiu zadbać o swoje pieniądze. Rozpatrzmy taką sytuację: klient został przyłapany na kradzieży batonika za kilka złotych. Ochrona łapie go i wzywa policję. Ponosi konsekwencje swojego czynu, kara, mandat i nie wiem co jeszcze go czeka. Kiedy Biedronka oszuka klienta i zostanie to przez niego wykryte, nie dzieje się nic, nie usłyszy nawet słowa przepraszam. Oddają zawyżoną kwotę i dalej oszukują innych. Czy tak powinno być?
    Pozdrawiam Małgosiu serdecznie:)

  8. Witam
    Wczoraj na zakupach w biedronce zwróciłam przy kasie dwa produkty, ale dwa z inną ceną wypatrzylam dopiero w domu. To już nie pierwszy raz. Moje ulubione wino było w super cenie, nauczona doświadczeniem ze dwa razy sprawdziłam, czy aby na pewno (następnym razem zrobię zdjęcie). Przy kasie okazało się, że jak zwykle to ja się pomyliłam! Zaraz lecę z paragonem, bo sprzedali mi ser oficjalnie w promocji bez promocji i jak zwykle rabanu narobię . To jest zwykłe oszustwo!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.